Przelotne spojrzenie
kilka subiektywnych myśli i obrazów
wtorek, 3 kwietnia 2012
piątek, 3 lutego 2012
Omlet z rana...
Michel Roux w książce "Jajka" podaje szybki i prosty przepis na pyszny omlet, do którego można dodać niemal wszystko... wybrałam to, co znalazłam w niemal pustej lodówce, czyli przesoloną marchewkę z groszkim z obiadu i oliwki. Efekt był bardzo zadowalający.
Generalnie chodzi o to, żeby wymieszać jajka w miseczce i doprawić, wylać na gorącą patelnię i delikatnie mieszać ścinającą sie masę. Po chwili zebrać jajka na połowę patelni, a gdy się bardziej zetną, dodać nadzienie.
Generalnie chodzi o to, żeby wymieszać jajka w miseczce i doprawić, wylać na gorącą patelnię i delikatnie mieszać ścinającą sie masę. Po chwili zebrać jajka na połowę patelni, a gdy się bardziej zetną, dodać nadzienie.
czwartek, 19 stycznia 2012
Zimowe pieczenie
Ostatnio miałam ochotę na coś z suszonymi śliwkami, a ponieważ najłatwiej jest upiec muffiny, powstał taki oto przepis:
Muffiny z suszonymi śliwkami i czekoladą
Składniki:
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 jajka
100g cukru
pół szklanki oleju
300g śmietany
50-70g suszonych śliwek
50g gorzkiej czekolady
W jednej misce wymieszać suche składniki, a w drugiej mokre. Przesypać suche składniki do mokrych i wymieszać tak, aby się połączyły. Na końcu dodać posiekaną czekoladę i pokrojone drobno śliwki. Piekarnik nagrzać do 190 st. C. Formę do muffinów wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem i wysypać mąką. Ciasto wlewać do 3/4 wysokości foremek. Piec 20-25 minut.
Muffinki wychodzą wilgotne i niezbyt słodkie, więc jeśli wolicie słodsze przysmaki można dodać mleczną czekoladę zamiast gorzkiej lub dosypać więcej cukru.
Muffiny z suszonymi śliwkami i czekoladą
Składniki:
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 jajka
100g cukru
pół szklanki oleju
300g śmietany
50-70g suszonych śliwek
50g gorzkiej czekolady
W jednej misce wymieszać suche składniki, a w drugiej mokre. Przesypać suche składniki do mokrych i wymieszać tak, aby się połączyły. Na końcu dodać posiekaną czekoladę i pokrojone drobno śliwki. Piekarnik nagrzać do 190 st. C. Formę do muffinów wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem i wysypać mąką. Ciasto wlewać do 3/4 wysokości foremek. Piec 20-25 minut.
Muffinki wychodzą wilgotne i niezbyt słodkie, więc jeśli wolicie słodsze przysmaki można dodać mleczną czekoladę zamiast gorzkiej lub dosypać więcej cukru.
wtorek, 3 stycznia 2012
Kto powiedział, że piknik można robić tylko gdy jest ciepło?
Postanowiłyśmy urządzić sobie dzisiaj piknik, zaczęło się niewinnie, bo od potrzeby pójscia na spacer... A potem nasze pomysły same potoczyły się torem prowadzącym pod Zamek Lubelski... Zabrałyśmy krzesełka (gazety) i koszyk (torbę papierową) z kawą, gorącą czekoladą i puszką wypełnioną ciastkami, czekoladkami i innymi pysznościami! Mój wniosek z wyprawy jest taki, że w końcu od bezrobocia do bezdomności tylko jeden krok, więc trzeba już zacząć się wprawiać... Proszę też się nie dziwić, jeśli następny post będzie relacją z przebiegu naszego zbiorowego przeziębienia...
niedziela, 1 stycznia 2012
2012
Przed świętami i po nich chciałam tu troszkę napisać i wstawić kilka zdjęć, ale blogger zupełnie nie chciał ze mną współpracować... Na szczęście w Nowy Rok mu się odmieniło i mogę w końcu cos napisać.
Po pierwsze życzę wszystkim samych wspaniałości w Nowym Roku! A po drugie oprócz tego, że najbardziej ubolewam nad brakiem pracy, to ubolewam również nad brakiem śniegu... Za oknem jest szaro i smutno, a ten zimny puch mógłby wprowadzić element baśniowy do codzienności. Zdjęcie pochodzi z mojej dzikiej wsi, w której udało mi się przez chwilkę nacieszyć się widokiem śniegu i prawdziwym zimowym spacerem.
Po trzecie, jak przystało na początek roku mam wielkie postanowienia i wielkie plany i wielką chęć i ambicję na zrealizowanie ich wszystkich... jeśli ten zapał opadnie nawet o połowę jest szansa, że przynajmniej połowę uda mi się zrealizować i to już będzie sukces! ;)
sobota, 3 grudnia 2011
Wizyta(cja) Tworka
Krańcową odwiedziła Tworek! Chociaż Werek ma nowy aparat fotograficzny, nie mamy z tych odwiedzin żadnych zdjęć... Co nie znaczy, że nic ciekawe się w tym czasie nie wydarzyło. Tworek miała okazję zmywać naczynia, wyrzucać śmieci, piec ciastka, robić sałatkę... a wszystkie te czynności zostały dopełnione wieczorną rozmową pod roboczym tytułem "Jak żyć". Co ciekawe, nawet specjalnie (jeśli w ogóle?) nie skupiałyśmy się na wspomnieniach ze studiów itp., a to chyba dobrze? Może dlatego, że mimo wszystko coraz więcej zaczyna się dziać, więc do omówienia jest dużo spraw bieżących...
Przed chwilą skończyłyśmy oglądać film, jeśli ktoś go jeszcze nie widział, to polecam całym sercem! Myślę, że dziewczyny potwierdzą... cudowna, ciepła i naprawdę śmieszna komedia:
Zresztą cały dzisiejszy wieczór właśnie taki był... stąd moje rozpisanie...
piątek, 28 października 2011
Ciasto bananowe
A właściwie chlebek bananowy Sophie Dahl - przepyszny! Polecam z całego serca, zwłaszcza, że zrobienie go jest banalnie proste.

Ciasto bananowe
4 bardzo dojrzałe banany
150 g brązowego cukru
1 jajko, rozbełtane
75 g miękkiego masła
1 cukier waniliowy
170 g mąki
szczypta soli
1 łyżeczka sody
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Podłużną formę o długości 23 cm posmarować masłem i posypać tartą bułką lub mąką.
Banany rozgnieść widelcem, połączyć z cukrem, jajkiem, masłem i wanilią.
Mąkę wymieszać z solą i sodą i dodać do bananów. Dokładnie wymieszać.
Wlać do formy, wstawić do piekarnika i piec godzinę.
Ciasto początkowo rośnie bardzo opornie, nie należy się tym przejmować. Później powinno wypełnić całą blachę.
Po upieczeniu ostudzić w formie.
(przepis pochodzi z bloga White Plate)
Ciasto bananowe
4 bardzo dojrzałe banany
150 g brązowego cukru
1 jajko, rozbełtane
75 g miękkiego masła
1 cukier waniliowy
170 g mąki
szczypta soli
1 łyżeczka sody
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Podłużną formę o długości 23 cm posmarować masłem i posypać tartą bułką lub mąką.
Banany rozgnieść widelcem, połączyć z cukrem, jajkiem, masłem i wanilią.
Mąkę wymieszać z solą i sodą i dodać do bananów. Dokładnie wymieszać.
Wlać do formy, wstawić do piekarnika i piec godzinę.
Ciasto początkowo rośnie bardzo opornie, nie należy się tym przejmować. Później powinno wypełnić całą blachę.
Po upieczeniu ostudzić w formie.
(przepis pochodzi z bloga White Plate)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


